Cały ten rynek

Rok 2014 na rynkach. Pięć wydarzeń, które zapamiętają inwestorzy

To nie był łatwy czas dla inwestorów giełdowych. O zyski było bardzo trudno. Indeks WIG20 zakończył 2014 r. ze stratą przekraczającą 3%.

Ogromne emocje, niespodziewane decyzje i wydarzenia, które miały znaczący wpływ na sytuację na rynkach finansowych. W pierwszym w 2015 r. odcinku cyklu „Cały ten rynek…” podsumowujemy 2014 r., wskazując na sprawy, które nie tylko zapadną w pamięć inwestorów, ale również będą miały realny wpływ na ich decyzje w kolejnych miesiącach.

1. Rekordowo tania ropa naftowa
Załamanie na rynku „czarnego złota” było zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem 2014 r. na rynkach. W ciągu ostatnich 12 miesięcy kurs ropy naftowej spadł o ponad 50% do poziomu ok. 50 dol. za baryłkę. Tak nisko ten surowiec nie był notowany od początku 2009 r.

Wśród najważniejszych przyczyn tego zjawiska trzeba wskazać spadek popytu na ropę, brak zainteresowania państw OPEC tym, by zmniejszyć wydobycie, a także umocnienie dolara. Co ciekawe, minister ds. ropy naftowej Arabii Saudyjskiej stwierdził, że OPEC nie obniży produkcji nawet przy cenie 20 dol. za baryłkę.

Taka polityka pozostawia duże pole do spekulacji dla komentatorów. Nie zmienia to jednak faktu, że rekordowo tania ropa oznacza spore oszczędności dla przedsiębiorców i konsumentów, którzy np. na polskich stacjach benzynowych mają już szansę tankować paliwo za cenę poniżej 5 zł za litr (według e-petrol.pl średnia cena z 31.12.2014: Pb98 4,87 zł/l; Pb95 4,59 zł/l). W skali makro tania ropa powinna przyczynić się do wsparcia wzrostu gospodarczego. Od tej reguły są jednak wyjątki, jak np. Rosja.

2. Koniec programu QE3. Ameryka pokonała spowolnienie
To zdecydowanie najważniejsze wydarzenie rynkowe 2014 r. w USA. Największy bank centralny na świecie zrealizował w końcu swoje zapowiedzi i całkowicie wygasił program wsparcia gospodarki tanim pieniądzem. W sumie w ramach trzeciej rundy tzw. luzowania ilościowego Fed dodrukował 1,7 bln dol.

Sytuacja w USA po kryzysie poprawiła się jednak na tyle, że decydenci w Fed zaczęli myśleć o zacieśnieniu polityki monetarnej. Wbrew obawom negatywny wpływ na giełdę był tylko chwilowy, bo większe znaczenie ma jednak wyraźna poprawa kondycji gospodarczej USA, zwłaszcza jeżeli chodzi o rynek pracy. Stopa bezrobocia spadła tam do poziomu poniżej 6%, co jest najlepszym wynikiem od czasów sprzed wybuchu kryzysu finansowego.

Obecnie w USA trwa dyskusja na temat tego, kiedy powinno dojść do pierwszej podwyżki stóp procentowych. Wiele wskazuje na to, że nastąpi to w połowie 2015 r.

3. Ujemne stopy procentowe EBC i SNB
Podczas gdy bank centralny USA zaostrza swoją politykę, bankierzy w Europie chcą wesprzeć gospodarkę metodami znanymi zza Oceanu. Sensacją 2014 r. było wprowadzenie przez Europejski Bank Centralny ujemnej stopy depozytowej na poziomie -0,1%. Oznacza to, że banki komercyjne nie tylko nie zarabiają na lokatach w banku centralnym, ale jeszcze muszą do nich dopłacać.

Równie sensacyjną decyzję podjął w grudniu Bank Szwajcarii, również tnąc stopy do poziomu poniżej zera. Wcześniej Szwajcarzy w referendum opowiedzieli się przeciwko propozycji zwiększenia rezerw złota banku centralnego z 8 do 20%.

Zarówno decyzja EBC, jak i SNB mają na celu wsparcie gospodarki. Strefa euro wciąż przeżywa okres spowolnienia. Z kolei w interesie Szwajcarii jest osłabienie franka. Tamtejsza gospodarka jest bowiem mocno uzależniona od eksportu. SNB na wszystkie możliwe sposoby broni więc granicy 1,20 wobec euro.

Można spodziewać się, że kolejnym krokiem w tym zakresie będzie w 2015 r. wprowadzenie przez EBC programu QE, na wzór Amerykanów. Kilkakrotnie sugerował to już szef EBC, Mario Draghi.

4. Załamanie na rynku finansowym w Rosji
To jedna z najważniejszych przyczyn spadków również na polskiej giełdzie pod koniec 2014 r. Sensacyjną wiadomością było podniesienie stóp procentowych w Rosji o 6,5 pkt. do 17%!. W ten sposób bank centralny postanowił ratować rubla, który w krótkim czasie spadł do rekordowo niskiego poziomu: za 1 dol. trzeba było zapłacić 80 rubli, a za 1 euro 100 rubli. Decyzja banku centralnego Rosji została określona przez obserwatorów rynku jako „desperacka”.

Inwestorzy w grudniu rzucili się do wyprzedawania rosyjskiej waluty, a także akcji rosyjskich przedsiębiorstw. Powodem są bardzo uzasadnione obawy o to, że Rosję czeka poważny kryzys gospodarczy. Ma to związek z unijnymi sankcjami, ale przede wszystkim z załamaniem na rynku ropy naftowej. Sprzedaż tego surowca stanowi bowiem główne źródło dochodów rosyjskiego budżetu.

Temat kryzysu w Rosji z pewnością będzie powracał na rynki w 2015 r., stając się dla inwestorów pretekstem do wyprzedaży akcji.

5. Ponowna groźba wyjścia Grecji ze strefy euro
Kolejnym pretekstem do spadków może stać się także sytuacja w Grecji, która już w 2011 i 2012 r. straszyła inwestorów.

Tym razem chodzi o to, że w wyniku poważnego kryzysu politycznego Grecję czekają przedterminowe wybory parlamentarne. Zostaną one zorganizowane najprawdopodobniej 25 stycznia.

Poważne obawy inwestorów budzi fakt, że obecnie największym poparciem społecznym cieszy się partia Syriza Aleksisa Tsiprasa. To bardzo silne ugrupowanie, nastawione przeciwko polityce Unii Europejskiej. Jego politycy postulują m.in. by Grecja jak najszybciej opuściła strefę euro i powróciła do drachmy.

Dyskusja na ten temat po ewentualnej wygranej Syrizy może nie tylko popsuć unijny plan naprawczy greckiej gospodarki, ale również spowodować wzrost antyunijnych nastrojów w Europie i przyczynić się do wyprzedaży na giełdach.

 

Rok 2014 na GPW w liczbach
Chociaż inwestorzy na warszawskiej giełdzie zmagali się z kiepskimi nastrojami na świecie, to jednak w 2014 r. na rynku głównym GPW udało się przeprowadzić 28 debiutów spółek, o 5 więcej niż w 2013 r. Obecnie na rynku głównym GPW jest notowanych 471 firm. Jak podaje GPW, w całym 2014 r. miało miejsce 249 sesji.

 

Niniejszy artykuł został sporządzony wyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi rekomendacji, porady inwestycyjnej, prawnej, podatkowej, reklamy ani oferty sprzedaży jakichkolwiek instrumentów finansowych, w szczególności nie zawiera informacji o instrumentach finansowych oraz warunkach ich nabywania, jak również nie stanowi zaproszenia do sprzedaży instrumentów finansowych, składania ofert ich nabycia lub zapisu na instrumenty finansowe.

Niniejszy artykuł ani żadna jego część, jak też fakt jego dystrybucji nie mogą stanowić podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub zaciągnięcia jakiegokolwiek zobowiązania. Nie może stanowić również źródła informacji, które mogłyby być podstawą decyzji o zawarciu jakiejkolwiek umowy lub zaciągnięciu jakiegokolwiek zobowiązania.

Nie należy dla jakichkolwiek potrzeb polegać na informacjach zawartych w niniejszym artykule, ani też zakładać, że informacje te są kompletne, ścisłe lub rzetelne. Wszelkie takie założenia czynione są wyłącznie na własne ryzyko.

drukuj